Witam serdecznie. Podczas jazdy samochodem na drodze krajowej nr 81, na tą drogę spadł konar drzewa. W sumie całe drzewo wyrwało się z korzeniami i powaliło na dwupasmową jezdnię, blokując ją całkowicie. Nie miałem szans wyhamować ani w żaden sposób ominąć drzewa i doszło do kolizji. W wyniku tej kolizji samochód uległ znacznemu uszkodzeniu. Zgłosiłem się do właściciela drogi, ten wskazał mi ubezpieczyciela. Myślałem, że wszystko jest OK i że nie będzie problemu. Został wykonany kosztorys, szkoda całkowita. Współpraca z ubezpieczycielem przebiegała i nadal przebiega super. Natomiast właściciel drogi podczas rozmowy zaczął próbować wyjaśnić mi iż wcale nie jest pewne, że uzyskam jakiekolwiek odszkodowanie z ich polisy ponieważ oni muszą być pewni, że to było ich drzewo, że oni dopilnowali żeby drzewa wokół drogi były w należytym stanie. Poinformował mnie, że jeśli wyjdzie że oni zrobili wszystko co mogli to nie są winni. Byłem na miejscu zdarzenia i zrobiłem kilka zdjęć (łącznie ze zdjęciem tego powalonego drzewa) z których jasno wynika, że w tym miejscu stoi kilka całkowicie obumarłych, suchych drzew oznaczonych żółtą farbą do wycinki. Drzewo, w które uderzyłem również miało takie oznaczenie.
Proszę mi powiedzieć czy takie zdjęcia jako dowody wystarczą? Nadmienię, iż jest świadek całego zdarzenia oraz na miejsce została wezwana policja i straż pożarna - sporządzono notatkę służbową. Czy jest określone do jakiej odległości od osi jezdni pas zieleni, drzew czy czegokolwiek należy do drogi i to jej właściciel ma się zająć jej utrzymaniem w należytym stanie? Czy skoro drzewa są oznaczone w jaskrawy sposób (żółta lub pomarańczowa kropka na pniu) to oznacza to, że powinny zostać usunięte, bo zagrażają bezpieczeństwu? Pozdrawiam...