decyzja o zmianie renty
Założył jerzmag, 6 czerwca 2010 · 378 wyświetleń
Zaskarżyłem decyzje lekarza orzecznika, wezwano mnie na komisję lekarską ZUS, w tydzień po tej komisji otrzymałem informacje, że akta mojej sprawy zostały przesłane do " centrali ZUS " zajmującej się weryfikacją orzeczeń lekarzy orzeczników. W tym piśmie zaznaczono, że o dalszych postanowieniach będę informowany przez " centralę . Co o tym
wszystkim mam sądzić ?
No i się doczekałem . NIE UZNANO MOJEJ NIEZDOLNOŚC do pracy - traktuje to jako zemstę ZUS - nikt nie chce wierzyć w to ,że sprawa
tak się zakończyła . Państwo w państwie, bo gdy zabójca zostanie skazany i odwoła się od tego wyroku, to NIGDY to odwołanie nie może skutkować podwyższeniem kary. W ZUS -ie jest to możliwe . Dostałeś ochłap - morda w kubeł, bo inaczej pożałujesz. Przekonałem się o tym na własnej skórze. Czy jest to zgodne z prawem tego państwa , które się zowie ZUS ?
WITAJ
Mam to samo uległam wypadkowi w pracy Zus nie uznał wypadku więc sąd i uznał wyrównali mi świadczenie rech na 100% i przyznali rentę z ogólnego stanu zdrowia na 2 lata ale..... ciągłe wezwania do pulmologów bo mam uszkodzone płuca i niewydolność oddechową i nie miałam skończone 40 lat ale pulmolodzy z zus uznali że to skutek wypadku i że należy mi się renta z tytułu wypadku w pracy więc komisja w zus i znów przyznanie renty na 2 lata ale lekarz się pomylił i nie dopisał w skutek wypadku i zus złożył wadliwość orzeczenia i 3 osobowa komisja lekarska więc pojechałam i kazano mi przyłożyć palec do nosa i już byłam zdolna do pracy rentę mi zabrano . Zrobiłam odwołanie do sądu ale już mam dość bo nie rozumię niczego już badanie pulologiczne nie polega na przyłożeniu palca do nosa . Moje zdrowie to ruina utraty przytomności przy dusznościach neurolodzy wykluczyli choroby neurologiczne , męczenie się po lekkim nawet wysiłku, spirometria w stopniu ciężkim pulmolodzy i neurolodzy zalecają leczenie kliniczne nawet ci z zus doktor nauk med z zus dał mi rentę i zanim ją dał to badał mnie 20 min a 3 lekarzy medycyny w komisji po trafieniu palcem do nosa mi zabrali rentę a całe badanie łącznie z sprawdzeniem dow osobistego trwało 3 min . to jest tragedia jak mam się leczyć jak nie mam za co wybrać leków na rencie byłam 4 msc mnie też ukarali za to że jak dostałam ochłap to powinnam siedzieć cicho a nie domagać się renty wypadkowej
jerzmag napisał(a):
Zaskarżyłem decyzje lekarza orzecznika, wezwano mnie na komisję lekarską ZUS, w tydzień po tej komisji otrzymałem informacje, że akta mojej sprawy zostały przesłane do " centrali ZUS " zajmującej się weryfikacją orzeczeń lekarzy orzeczników. W tym piśmie zaznaczono, że o dalszych postanowieniach będę informowany przez " centralę . Co o tym
wszystkim mam sądzić ?