Czytając posty, ubezpieczonych w pzu, zastanawiam się kiedy wpadnie do nich persona pokroju breivika i zrobi porządek.
Jak trzeba zapłacić za ubezpieczenie domu, samochodu to pan pzu przyjeżdża co do minuty i pobiera opłatę. Jak trzeba wypłacić klientowi należne złotówki to już zupełnie inna sprawa.
Mam prośbę, czy może ktoś się wypowiedzieć w mojej sprawie tzn. chodzi mi o wasze opinie i co ewentualnie dalej mogę zrobić. Z góry dzięki
Sprawa w skrócie:
1. Stłuczka
2. Polica orzekła winę głąba, który nie ustąpił pierwszeństwa i nie przyjął mandatu ( upierał się, że ma pierwszeństwo 🙂
3. Sprawa zgłoszona do złodziei (pzu) 01.04.11
3. Sprawa w sądzie, wyrok prawomocny 16 czerwca ( dziś mamy 15 sierpnia )
4. Kilkukrotnie informowałem złodziei (pzu) o tym, że sprawa się zakończyła
5. 15 telefonów wykonanych na infolinie
6. 4 złożone zgłoszenia o kontakt z likwidatorem
7. Do tej pory pani ułomna likwidator nie dzwoni, nie informuje, nic nie robi
Takich jak ja jest setki albo i tysiące (może nawet więcej). Należne kwoty pomnożone przez liczbę osób, którym zwlekają z wypłatą dają całkiem sporą sumkę. Pytanie, kiedy zrobią z tym porządek.
Niby wszystko jest uregulowane prawnie, ale niech ktoś mi w tych regulacjach sprawdzi ile złodzieje (pzu) mają czasu na wypłatę po wyroku prawomocnym. USTAWA z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych art.14 ust. 2