Witam.
Tydzień temu miałem wypadek motocyklowy.
Kierowca samochodu dostawczego przejechał podwójną ciągłą i wogóle mnie nie widząc zajechał mi drogę.
Obecnie leżę w szpitalu i czekam na operację, zostanę tutaj zapewne jeszcze 2 tyg.
Największym urazem jest pęknięta panewka stawu biodrowego, oprócz tego: obtarcia, wybicia palcow, siniaki.
Mam kilka pytań.
1. Kiedy startuje sprawa odszkodowań, zasiłków etc. jak wyjdę ze szpitala i zgłoszę szkodę?? czy robi to policja lub sprawca wypadku w czasie kiedy ja jestem leczony??
2. Jak ma się sprawa odszkodowań ( z oc cos juz wyczytalem i wiem ze lepiej znalezc prawnika) a jak ma sie sprawa z zusem, jestem osoba prowadzaca dzialalnosc, oplacam zus wraz z wypadkowym, jakie przysluguja mi swiadczenia i jak mam sie do tego zabrac??
3. Co grozi sprawcy takiego wypadku??
4. Policja zabrala za pokwitowaniem dowod rejestracyjny motocykla, czy oddadza go bez problemu, czy dopiero jak udowodnie ze jest sprawny etc??
Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc w mojej sprawie.