Witam
mam następujący problem
sprowadzilem samochod z zagranicy, ktory w sumie kosztowal mnie ok. 21tys. zl
miesiac temu mialem kolizje nie ze swojej winy, przyjechala policja, sporzadzili notatke. Firma w jakiej jest ubezpieczony sprawca to RESO. Przyjechał rzeczoznawca, porobił zdjęcia. Następnego dnia oddałem samochód do serwisu BMW (koszty holowania 120zł). Naprawę wyliczyli na 17100zł. Reso odpowiedział na to, że naprawa przewyzsza wartosc, bo wedlug nich samochod ten jest warty 15700, dodali 550 za to ze pierwsza rejestracja (odjęli 910zl, bo zderzak byl juz lakierowany, 1274 za to ze samochod kupiony za granica i 364zl za to jest 3 wlascicieli ( a tak naprawde jest dwóch) ogolnie nie wiem nawet skad wiedza, ze samochod jest z zagranicy...
wycenili szkode na 9700, poniewaz 15700 (wartosc sprzed wypadku) - 6000 (zaokraglonwa wartosc pojazdu uszkodzonego), natomiast wedlug nich urealniony koszt naprawy to 9675zl
samochod chcialem sprzedac, ale teraz jesli chce go zabrac z BMW tak jak stoi rozbity, to za ten przeglad który zrobili chcą ode mnie 880zł
czy moge domagac sie zwrotu wszystkich kosztow od RESO (lacznie z tym przegladem 880zł)?
co w tej sytuacji najlepiej byłoby zrobic? tylko sprawa w sadzie? czy przekazac sprawe prawnikowi?
prosze o pomoc i jakiekolwiek sugestie
dodam rowniez, ze wg reso nie moge sie odwolac zanim nie otrzymam od nich tej kwoty 9700, natomiast w bmw mowia, zebym nie bral pieniedzy, bo reso w ten sposob moze uznac sprawe za zakonczona