Proszę o pomoc. Co najlepiej zrobić w takiej sytuacji? Pierwszy raz mam wypadek.
Jechałem drogą jednopasmową szeroką z dużym poboczem. Zobaczyłem, że przede mną jadą wolno dwa samochody - pierwszy z przyczepką, drugi osobowy. Jechały bardzo wolno więc chciałem je wyprzedzić. Miałem wrażenie, że samochód przede mną zatrzymywał się, Z lewej była droga w którą zapewne chciały skręcić. Zacząłem wymijać z prawej strony, gdyż było duże pobocze. Kiedy prawie minąłem osobowy samochód - kierowca otarł się prawym przednim błotnikiem o mój lewy tylni błotnik.
Kierowca uważa, że to moja wina, bo wyprzedzałem z prawej strony. Ja mówię, że w trakcie manewru prawie skończonego wjechał na mnie, bo nie popatrzył w lusterko i zaczął wymijać ten pojazd skręcający z przyczepką Dodam jeszcze, że nie zasygnalizował omijania, więc ja zdecydowałem się na manewr. Tamten kierowca zarzuca mi też wyprzedzanie sznura samochodów.
Jak powinienem rozwiązać tę sprawę? Tamto auto ma odrapany lakier na prawym błotniku i zderzaku. Ja troszeczkę na lewym tylnym błotniku, ale u mnie mało widać, bo jechałem czarnym kombi, a tamten mały srebrny.
Proszę o pomoc!!!!!!!!