Siedem dni temu za poleceniem kierownika uderzyłem młotkiem w płytę stalową (tak ogólnie mówiąc 🙂, z której odprysk w postaci opiłka wbił mi się w oko. W szpitalu wyjęli mi ciało obce, przepisali leki, a w przychodni 8 dni zwolnienia. Do dzisiaj co chwile oko mi łzawi i piecze plus światłowstręt. Nie jestem ubezpieczony dobrowolnie. Wykonywałem czynności wykraczające poza moje obowiązki służbowe.
Jak wyczytałem, powinienem teraz napisać wniosek do pracodawcy o przeprowadzenie postępowania w celu ustalenia okoliczności i przyczyn zdarzenia. Jakie są szanse na odszkodowanie i czy gra jest warta świeczki?