W skrócie napiszę o wypadku:
W 2009 r. jechałem do pracy jako pasażer samochodu. kierowca
nie wyhamował na prostej drodze i uderzył w samochód jadący przed
nami.
W wyniku wypadku trafiłem do szpitala, główną szkodą był uraz oka.
Szkło przecięło rogówkę centralnie.
Tego samego dnia miałem operacje szycia rogówki.W szpitalu przeleżałem
jeszcze prawie miesiąc. później 5 miesiecy na zwolnieniu.
Niestety wzroku na 100% nie udało się uratować.
Z tablicy gdzie bada się wzrok ledwo odczytam pierwszą cyfrę. Lekarze
ocenili, że wzrok już się nie poprawi.
Wręcz przeciwnie może byc jeszcze pogorszenie i pojawi się zaćma
pourazowa.
W luty wróciłem do pracy i zacząłem załatwiać sprawy związane z
odszkodowaniem.
Najpierw złożyłem dokumenty do PZU Życie. Po komisji przyznano mi za
oko 20% trwałego uszczerbku na zdrowiu. (według norm PZU Życie za
całkowitą utratę
wzroku w jednym oku dostaje się 40%).
Złożyłem dodatkowo dokumenty od psychiatry i psychologa do PZU Życie
(po wypadku leczyłem się pół roku) ale jeszcze nie dostałem informacji
ile procent.
Następnie złożyłem dokumenty do ubezpieczyciela OC sprawcy.
Wraz z dokumentacją złozyłem pismo roszczeniowe o zadośćuczynienie w
kwocie 160 tys. zł. Wszystko dokładnie uzasadnione. Zresztą uważam nadal, że jest to niewystarczajaca kwota.
Po miesiącu czasu przyszła informacja o komisji lekarskiej w poradni
chirurgicznej.
Smieszna sprawa bo na komisji był tylko chirurg który nie miał pojęcia
o oku. Zapytał się tylko jak widzę i tyle.
chirurg po wypełnieniu swojego pisma
dał mi je żeby podrzucić do Ubezpieczyciela i tam było napisane 20 %
uszczerbku.
Oczekując na wyniki komisji przyszło pismo informujące o tym, że 30
dniowy termin likwidacji szkody może się wydłużyć z uwagi na fakt
uzupełnienia dokumentacji szkodowej o wyrok sprawy karnej.
Po 2 tyg. od komisji (chirurg) przyszedł przelew i po paru dniach informacja
listowna , że cytat
" za powyższą szkodę przyznane zostało (skreślone)odszkodowanie , świadczenie w
wysokości:
1.- Zadośćuczynienie Udokumentowane - 18 tys. zł. Uznane - 18 tys. zł.
Uzasadnienie: Uprzejmie informujemy , ze w przypadku nie wyrazenia zgody na powyższe można w terminie 30 dni od daty otrzymania decyzji w niniejszej sprawie wystąpić z wnioskiem za pośrednictwem oddziału o ponowne rozpatrzenie przez Zarząd ................ S.A. lub też dochodzić roszczeń na drodze postępowania sądowego.
Mam pytanie:
Czy dalej walczyć samemu czy zgłosić się do prawnika?. Składałem
pismo roszczeniowe na kwotę 160 tys. zł a tu przelewają 18 tys. zł.
Może to jest kwota bezsporna ?
A może za sam uszczerbek ? Jak za uszczerbek to też coś mało bo
wyszłoby 900 zł za procent.
Nie wiem co robić.