Podczas dżwignięcia w pracy poczułem silny ból w plecach. Nigdy dotąd nie miałem żadnych problemów z kręgosłupem. Pierwszy raz coś takiego mi się przydarzyło. Byłem na zwolnieniu oraz przeszedłem rehabilitację. Prześwietlenie kręgosłupa wykazało dyskopatię L S. Po opisaniu całego zdarzenia komisji spisującej protokół powypadkowy pani z bhp stwierdziła, że uznaje to jako wypadek przy pracy. Kazała mi dostarczyć zaświadczenie od lekarza, że udzielał mi pomocy i jakiej oraz druk N9. Dostarczyłem dokumenty. Na druku N9 jako rozpoznanie lekarz napisał " zespół bólowy kręgosłupa ". Pani z bhp gdy to zobaczyła, powiedziała, że jednak nie uzna, że to był wypadek, bo ból nie jest wypadkiem i że brakuje jej trzeciego czynnika ze znamion wypadku "nie ma urazu". Powiedziała, że na wypadkach przy pracy to ona "zjadła zęby",
i że to nie jest wypadek. Za 1-2 dni mam podpisać protokół. Nie wiem, co teraz zrobić. Proszę o pomoc