Witam.
Sytuacja wygląda następująco. Trochę ponad tyd. temu miałem małą stłuczkę.Sprawca od razu przyznał się do winy i uzgodniliśmy , że spiszemy oświadczenie. Sprawdziłem dane z oświadczenia sprawcy z danymi z dowodu osobistego. Zrobiłem zdjęcia ( w których widać szkody na obu autach a także nr. rejestr. sprawcy ) , wziąłem nr. polisy... i ? W pośpiechu odjechałem. Ponieważ był , to już wieczór a ja na drugi dzień wyjeżdżałem miałem urwanie głowy. ... Po odjechaniu zapomniałem , że nie sprawdziłem firmy w której ten Pan ma ubezpieczenie jak również ważności polisy. Oświadczenie było spisane na gotowcu z firmy "Inter risk" - zasugerowałem się , że ten Pan tam właśnie posiada ubezpieczenie.
Po powrocie z wakacji pojechałem załatwić sprawę.Okazało się , że w inter risk ten Pan nie widnieje. Polecono mi abym zadzw. do swojej ubezpiecz. i oni mi pomogą. U mnie stwierdzili , że tego Pana u nich nie ma i nie mają możliwości sprawdzenia. Polecili mi UFG. W ufg po dwukrotnych zapytaniach wychodzi mi brak danych. Zadzw. do nich powiedzieli , że firma w której ten Pan ma ubezp. widocznie ma zastrzeżone dane stąd owy brak danych. Powiedzieli , że nie ma innej rady jak kontakt ze sprawcą. Wysłałem do tego Pana list i cisza do tej pory... Dzwoniłem na policję... trafiłem na Panią z cyklu pracuję , bo muszę ( zero chęci pomocy ). Powiedziała mi , że skoro policja nie była wzywana , to nie ma takich danych jak również nie ma możliwości sprawdzenia takich danych o0 .Powiedziała abym kontaktował się z tym Panem nie rozumiejąc jak mogłem nie popatrzeć na firmę polisy a spisać nr. .....
Miałem już wiele stłuczek , bo dużo jeżdżę i zawsze wszystko spisywałem dokładnie i rzeczowo.Zdarzyło mi się takie coś pierwszy raz... Widocznie niektórzy ludzie są nieomylni... a myślałem , że tylko Bóg taki jest.. cóż.. człowiek całe życie się uczy.
Nie mam możliwości pojechać do tego Pana z racji tego , że nie jest z mojego miasta.Mało tego... dzieli nas 400km. W żadnej informacji nr. nie mogę również znależć jego nr. tel.
Proszę o porady , bo już mi ręce opadają.... Co mam zrobić w takim przypadku ? Skierować sprawę do sądu ? Zagrozić temu Panu , że jeżeli nie poda firmy , to wtedy skieruję sprawę do sądu/na policje ? Chociaż w tym drugim wypadku znowu pewnie powiedzą , że to nie ich sprawa.....