Witam
Mam problem.
Zakupiony samochód marki VW T5 (rok produkcji na fakturze 2004) został ubezpieczony przez agenta PZU na podstawie mojej faktury zakupu (znajomek faceta, w którego komisie zostało auto zakupione) na kwotę netto 45 000. Wartość na polisie była stała przez cały okres obowiązywania i oszacowana była na podstawie wspomnianej wcześniej faktury.Niestety po kilku miesiącach samochód został skradziony, a PZU doszukało się po VIN'ie, że auto było wyprodukowane w grudniu 2003 więc wypłacona wartość została przelana w kwocie 40 000 zł. Jako argument likwidator podaje, że samochód był o rok starszy więc wg. ich taryfikatora mają prawo wypłacić tyle ile wynika to z ich wyliczeń. Moje pytanie brzmi - po co ja dopłacałam do składki ileś tam % więcej za tzw. stałą sumę ubezpieczenia, jak i tak w praktyce jest to nieskuteczne. Czy mam jakiekolwiek szanse ubiegać się na drodze sądowej do roszczenia sobie praw wobec tej różnicy (5 000) ???? Proszę o pomoc. Za wszelkie wskazówki z góry dziękuję