Ku pokrzepieniu wszystkich, którzy walczą w nierównej walce z bezczelnością ubezpieczycieli. Z ubezpieczalniami da się wygrać, sam też zachęcony podobnym postem podjąłem walkę i powtórzę: trzeba dużo cierpliwości ale ........ są też plusy, np. odsetki. W telegraficznym skrócie: po kolejnych odwołaniach, mimo otrzymania oficjalnych (na piśmie) przeprosin, firma InterRisk nie wypłaciła mi odszkodowania, na podstawie tzw raportu detektywa (Uwaga na firmę GWARANT-pisanie głupot na zamówienie). Założyłem sprawę cywilną, którą firma IR "zatrzymała" zgłoszeniem do Prokuratury i Policji, zawiadomieniem o próbie wyłudzenia odszkodowania. Przez rok obie te instytucje wzywały świadków, biegłych, ...itd - oddalono to zgłoszenie. Ruszyła sprawa cywilna, gdzie wszystko rozpoczęło się od nowa: świadkowie, biegli, ...itd. Firma InterRisk zrobiła wszystko, żeby znaleźć haczyk: sprawdzili samochód zagranicą, w jakim stanie przyjechał do Polski, za ile był odprawiony, ilu miał właścicieli, do końca opierano się na ustaleniach "detektywów", mimo zeznań 6 świadków, sugerowano "wszelkie plagi egipskie, czyli w kolejności: że wypadku nie było w tym dniu i godzinie, że zamieniono auta, że sprowadzono do Polski złom, że zaniżono wartość, itd, itd Kiedy kolejne wymysły upadały, podnoszono inne, łącznie z przeprowadzeniem mechanoskopia numerów nadwozia. Kiedy wygrałem w I instancji, oczywiście założono apelację. Dziś Sąd podtrzymał wyrok i wygrałem po trzech latach!!! Doszły oczywiście odsetki, koszty Sądowe, zapłata dla adwokatów, biegłych,.......ale co to jest dla "cwaniaków" z Inter Risk. Dzięki mnie awansowała do Centrali pani Dyrektor oddziału. "Szczerze gratuluję-szkoda, że moim kosztem". Dziś jestem zadowolony i szczerze odradzam jakikolwiek kontakt czy ubezpieczenie w tej firmie. Po szczegóły odsyłam do postu: InterRisk kiedyś Cigna, najgorsza ubezpieczalnia. Pozdrawiam wszystkich "pokrzywdzonych" i głowa do góry !!!!!
link zewnętrzny zablokowany