Witam,
Wczoraj wracając nocą wjeżdżałem na tzw "ślimak" zakręcający w prawo. Przy wjeździe nagle zobaczylem jak jakieś auto nadjechało z lewej strony i przecieło mi droge po czym wjechało na ślimak. Chcąc uniknąć wypadku rozpoczalem hamowanie, a ze nawierzchnia była śliska dobilem do barierek i na szczęście się od nich odbiłem. Auto nie nadawało się do dalszej jazdy. Silnik nie jest uszkodzony, obrysowany jest cały lewy bok, 2 felgi i opony zniszczone, lewy reflektor, oraz lewy amortyzator. Zadzwoniłem do PZU, przyjechała laweta i odholowałem auto na parking szczerzony. Mam wykupione OC i AC w PZU.Auto jest nowe, posiadam je 2 tygodnie, przebieg 700km. Czego moge się spodziewać, co z kosztami naprawy, kto to i jak pokryje?
Z góry dziękuje, pozdrawiam.