Mam brata, który 8 listopada 2008 roku będąc w pracy uległ wypadkowi komunikacyjnemu. Doznał urazu mózgowo-czaszkowego. Mineło już prawie 2 lata a on niechodzi i niemówi. Jego żona w chwili wypadku była w 5-mc ciąży. Brat kerował bez prawa jazdy i był pod wpływem aloholu ( pracodawca "stawiał" ). Brat niekierował swoim samochodem gdyż niejest posiadaczem jakiegokolwiek auta. Pracodawca niezgłosił wypadku a policja zaniechała działań wyjaśniających ( policjanci to koledzy pracodawcy brata ). Napisali w protokole że " kierujący swoim samochodem opel........". Policja niewyjaśniła dlaczego był w innym województwie bez prawa jazdy,pod wpływem alkoholu i nieswoim samochodem!
Co możemy zrobić w tej sprawie, aby wszystko zostało wyprostowane?
Jeszcze wspomnę że niebyło innych uczestników wypadku.