Złamałam nadgarstek w szkole mojej córki. Jestem ubezpieczona w Krusie ale tam nie dostane odszkodowania, więc staram się je dostać od szkoły. Jednak gdy zapytałam się w sekretariacie o odszkodowanie odpowiedziano mi iż nie należy mi się ono ponieważ przyszedł behapowiec d szkoły i tak stwierdził. Według mnie należy mi się to odszkodowanie jednak nie jestem tego pewna.
Więc powinnam dostać odszkodowanie od szkoły czy nie?
Szłam do szkoły córki w celu uzyskania zaświadczenia iż córka uczęszcza do szkoły. Idąc holem tej szkoły do sekretariatu poślizgłam się na płytkach w wyniku czego złamałam prawy nadgarstek z przemieszczeniem. Świadkiem tego zdarzenia była woźna i jacyś uczniowie będący na korytarzu. Sprzątaczka wprowadziła mnie do sekretariatu tej szkoły. Powiedziałam co się stało. Przyszedł dyrektor szkoły i kazał pracownikowi szkoły odwieść minie do szpital mówiąc jednocześnie bym zostawiła numer telefony bo będa potrzeba moje dane do sporządzenia protokołu z wypadku. Będąc w szpitalu dobę dostałam zwolnienie na mięsiąc i zaniosłam je do KRUS - u i zapytałam się czy dostanę jakieś odszkodowanie mówiąc prawdę o wypadku. W KRUSIE odpowiedziano mi że niedostane rzadnego odszkodowanie gdyz to nie stało się na terenie gospodarstwa które posiadam. Od zdarzenia mineło 2,5 tyg. Udałam się do szkoły z pytaniem czy dostane jakieś odszkodowanie od szkoły. Sekretarka tej szkoły odpowiedziała mi że kontaktowali się z behapowcem który stwierdził że nic mi się nie należy. Moim zdaniem powinni udostępnić mi nr polisy gdzie jest szkoła ubespieczona i to powinnam zgłosić. Nie sądze że szkoła nie jest ubespieczona. W tej chwili staram się skontaktować się od 2 dni z dyrektorem tej szkoły by dowiedzieć się co ma na ten temat do powiedzenia.
Czy w tym wypadku dostanę odszkodawanie czy pozostała mi jedynie droga sądowa???
Byłam w adidasach, płytki chyba były wypastowane bo się świeciły. Dodam stało się to 2 września czyli szkoła czysta oddana do użytku dzieci. Napewno nie były mokre, były całe nie było nierówności
Bo uważam że w szkole są ubespieczeni uczniowie oraz pracownicy szkoły oraz osoby trzecie. Przecież jest to budynek użytku publicznego (rodzice uczestniczą w zebraniach, listonosz donosi korespondencje itp.) Jeżeli się mylę to proszę mnie uświadomić