Wycena rzeczoznawcy PZU

Założył munios, 23 września 2010 · 308 wyświetleń

munios

Witam,

Mam taki przypadek, miałem kolizję z mojej winy, chcę naprawić auto z Polisy AutoCasco. Zgłosiłem szkodę do PZU umówili mnie z rzeczoznawcą na ocenę szkody. Podjechałem tak jak chcieli do nich, rzeczoznawca nie zrobił nic tylko stwierdził, że wycenę jest w stanie zrobić tylko w warunkach warsztatowych, bo nie jest w stanie ustalić wszystkich uszkodzeń (auto ma uszkodzone cały lewy bok). Kazał mi jechać z autem do warsztatu najlepiej do ASO z ich sieci serwisowej i poinformować ich gdzie auto stoi. Wtedy przyjadą i ocenią szkodę w warunkach warsztatowych.

Warsztatu jeszcze nie wybrałem bo nie wiem czy nie będzie szkody całkowitej i na jaką naprawę mogę sobie pozwolić.

Jeśli wstawię auto do warsztatu kto zapłaci za ewentualne koszty parkingu, rozbiórki auta celem stwierdzenia uszkodzeń, złożenia z powrotem jeśli nie zdecyduję się na naprawę.

Czy PZU może czegoś takiego ode mnie żądać celem ustalenia wartości szkody.

REMIX

Witam,

jak najbardziej ubezpieczyciel możne tego od ubezpieczonego wymagać

- oględzin w warunkach warsztatowych - tak na marginesie dla dobra ubezpieczonego,

z tym, że może to być inny warsztat niż ASO wybrany przez ubezpieczonego.

Natomiast, co do kosztów za niniejszą niezbędną "operację" - opłaca ubezpieczony, następnie na podstawie ORYGINALNEJ faktury VAT można wystąpić do ubezpieczyciela z roszczeniem o zwrot faktycznie poniesionych kosztów - bez względu na rodzaj szkody, tj. częściowa czy całkowita.

POWODZENIA

Pozdrawiam

Z poważaniem

Remik K.

PS. A tak na marginesie - Ty jako ubezpieczony, NAJLEPIEJ niejako "zażądaj" (czytaj POPROŚ) od rzeczoznawcy niniejszego w formie pisemnej - tak na wszelki wypadek.

munios

Na piśmie niestety nie chcieli tego dać.

Kazali zwrócić się z pismem i wtedy odpowiedzą, ale na odpowiedź chyba mają 30 dni...

REMIX

munios napisał(a):

Na piśmie niestety nie chcieli tego dać.
Kazali zwrócić się z pismem i wtedy odpowiedzą, ale na odpowiedź chyba mają 30 dni...

Witam ponownie,

Moim zdaniem, w takim układzie dobrze by było takowe pismo wystosować - jaki problem.

A reszta dot. niniejszego, TAK JAK PISAŁEM WCZEŚNIEJ.

POWODZENIA

Pozdrawiam

Z poważaniem
Remik K.
tomkiewicz

Pozwolę sobie odświeżyć wątek.

W moim przypadku rzeczoznawca podobnie stwierdził (trzeba oględzin w warsztacie) i kazał dać znać jak auto będzie naprawiane, to przyjedzie i obejrzy dokładniej. Tego samego dnia wysłał nam na emaila wycenę, a po paru dniach przyszedł przelew. Jak przypomnieliśmy o nie wycenionych częściach (jak chociażby zderzak przy kolizji przodem), stwierdził, że wycena jest ostateczna (nie będzie nic dodatkowo oglądał) i jeżeli coś nam nie pasuje to być może wypłacą więcej na podstawie faktur.

Co zrobić z takim ewidentnym wprowadzeniem w błąd?