niedawno mialem egzamin na prawo jazdy kat A. Jeszcze na placu manewrowym przy manewrze awaryjnego hamowania, troche za mocno nacisnalem hamulec przedni i pzekoziolkowalem do przodu razem z motorem. Efektem tego byla pzejazdzka karetka do szpitala gdzie dowiedzialem sie o zewanych wiezadlach w kolanie, oraz czekajacych mnie kilku operacjach i rehabilitacji przez co najmniej 6 miesiecy. Moje pytanie to czy moge sie ubiegac o odszkodowanie od Wojewodzkiego Osrodka Ruchu Drogowego? Dzwonilem i powiedzieli mi ze sa ubezpieczeni, ale to jedyna inormacja jaka od nich uslyszalem... Reszta jest tak przeze mnie jak i pzez nich niewiadoma...
Nie wiem jak sie do tego zabrac... Jesli bylby ktos tak mily i cos podpowiedzial