witam
mam taki kłopocik ,otóz miałem kolizje drogowa w drodze do pracy nie z mojej winy (jak to w holandi na autostradziue rano korki, pojazdy przedemna hamuja do zera ja zahamowałem do 0 km/h i po 2 max 3 sekundach uderza we mnie pojazd BUS niszczac moj samochod w stopniu znacznym) laweta zjawiła sie błyskawicznie zabierajac moj pojazd i pojazd sprawcy miałem wykupiony assistance( w przypadku wypadku badz kolizji moj ubezpieczyciel wysyła po moje auto lawete i nie musze placic za usługe ale niestety nie zdazyłem z tego skorzystac bo auta trzeba bylo usunac z drogi mozliwe jak najszybceiej )pan od lawety Holender poinformował mnie ze usługe musze zapłacic 200e plus po 3 dniach za kazdy dzien na parkingu 8e wiecej autko jest zniszczone i nie wiem co mam teraz zrobic nie jest w stanie jechac a pod blok u mnie w holandi raczej go nie przyprowadze bo co na to sasiedzi i co z nim tu zrobie przeciez sam nie naprawie i nie wiem czy ma sens naprawianie tego samochodu bo uszkodzenia sa znaczne moim zdaniem jakie sa pierwsze kroki zeby uzyskac odszkodowanie