Wycena szkody osobowej
Założył cocy88, 13 października 2010 · 343 wyświetlenia
Witam ponownie.W końcu wezwali mnie z pzu na komisje na której zbadali stan moich kości, prawidłowość odruchów. Nie pytali się czy mam jeszcze uraz do prowadzenia autem a jak próbowałem zejść na ten temat to jeden z nich powiedział żebym odpowiadał na pytana które dotyczyły złamań ran szytych... również za bardzo nie dali mi powiedzieć co i w jakich sytuacjach mnie boli. W końcu dostałem wycenę szkody tzn. 1600 złoty, przed komisją proponowali mi dwa razy tyle więc troch się zdenerwowałem na siebie ze nie zgodziłem się na tamtą kwotę. Mam takie pytanie czy jest sens ciągnąć to dalej? odwoływać się czy skierować moją sprawę do ludzi którzy się tym zajmują(firmy odzyskującej odszkodowania)? Bo sam to nawet nie wiem jak się do tego zabrać i czy się tym zajmować czy dać sobie spokój.
Proszę o poradę i z góry dziękuje
1600 zł za psychikę i wielomiesięczne leczenie to trochę mało. prywatna opinia. nie ma się co denerwować na siebie tylko napisać odwołanie od decyzji na początek samemu (wskazówki ewentualnie z bloga) , uzasadnić powołując się na konkrety, udokumentować co się da, poniesione straty, koszty, zaburzenia, trudności obecnie, wpływ na przyszłość - wszystko co jest prawdą i powinno być na piśmie.
I wysłać z określona wartością którą uważasz za odpowiednia rekompensatę - myślę, że kilka tysięcy złotych (nie znam twojej sprawy, uszczerbku, lepiej poznałby ja jakiś prawnik i po dokumentach stwierdził czy nie więcej).
Warto także przejrzeć wyroki sądowe w swoim mieście dotyczące wysokości orzeczeń.
W Polsce nie ma precedensu, ale są rzeczy którymi wszyscy się posiłkują / sugerują.
Cały czas rozumiem że to zadośćuczynienie za krzywdę w wypadku?