witam,
czy ktoś się może orientuje w jaki sposób można udowodnić, że podczas wypadku mąż miał zapięte pasy? Warta obniżyła wartość wypłaty o 20% twierdząc, że obrażenia których doznał wskazują na brak pasów. Oczywiście jest to nieprawda i w sumie nie wiem jak obrażenia mogą na to wskazywać, bo miał urazy prawej części ciała, czyli dokładnie po stronie w którą uderzyliśmy w drzewo. czy wystarczą oświadczenia świadków, policji czy trzeba powołać biegłego? I czy faktycznie tak jest, że to ja im muszę udowodnić zapięcie pasów a mnie oni mnie fakt ich niezapięcia?
Bardzo proszę o odpowiedz na moje pytania, bo nie wiem czy starać się coś załatwiać czy odpuścić.