Miałem wypadek w lipcu tego roku. Sprawca był ubezpieczony w PZU. W moim przypadku PZU nie zgodziło się na naprawe samochodu uznali, że byłaby ona nie uzasadniona ekonomicznie, odmówili w ten sposób naprway samochodu.
Podczas wyceny naprawy zawyżyli warość naprawy zaniżając jednocześnie wartość wraka,
udowodniając, że naprawa jest nie uzasadnuiona ekonomicznie.
Zaproponowali wystawienie wraka na aukcje i tak się stało - znalazł się nabywca. Najciekawsza jest wycena na podstawie której wyopłacili odszkodowanie z której wynika, że
wycena naprawy była znacznie zaniżona jakieś 40-45 % wartości samochodu. Czyli zaniżyli
wartość naprawy aby wypłacić jak najmniejsze odszkodowanie, jednocześnie wartość wraka
znacznie została zawyżona podczas aukcji (uszkodzenia jednak nie były zapewna tak duze
jak to przedstawiło PZU). W sumie odszkodowanie + kwora za sprzedaż wraka dała sumę za którą nie było można kupić samochodu który straciłem (trzy tygodnie poszukiwać). PZU przy tym wszystkim zachowuje totalną dezinformację powodując że klient./poszkodowany w sumie sam nie wie co ma robić i jakie prawa posiada. PZU odmawia wypłacenia pozostałych roszczeń związanych z przywróceniem stanu sprzed szkody. Kupiłem inny samochód tej samej marki, ten sam silnik, rocznik ten sam, wyposażenie takie same.
Jednak jest to hatchback (miałem kombi) - przeczuwając, że PZU będzie robić problemy podczas wypłacania dalszych naszych roszczeń kupiliśmy z żoną mniejszy/tańszy samochód.
Nie zwrócili m.in. kosztów przeglądu rejestracyjnego, różnicy między wypłaconym
odszkodowaniem a wartością kupionego samochodu (ten sam rocznik, silnik taki sam,
różnica jest taka że kupiłem tańszą, mniejszą wersję hatchback - wypadkowi uległ kombi -
który na rynku jest droższy i posiada lepsze osiągi na drodze), samochód który uleg
wypadkowi miał miesiąc przed wpadkiem wykonany przegląd w ASO - PZU odmawia wypłacenia pieniędzy za wykonany przegląd w ASO nowego samochodu kupionego po wypadku, nie chcą wypłacić pieniędzy za przejazd do miejsca gdzie kupiłem samochód 350 km w sumie zbiera się suma która powoduje znaczne problemy finansowe mojej rodziny.
Generalnie nie miła obsługa, poszkodowany czuje się jak niechciana osoba, narzucająca się, czułem się jak oszust próbujący wyłudzić pieniądze od PZU - jeden z kierowników krakowskiego Centrum Likwidacji Szkód stwierdził podczas jednej z rozmów, że marnuje jego cenny czas - próbowałem tylko zaproponować ugodę zanim sprawę skieruje do sądu.
Bałagan:
- podczas prośby o zwrot ubezpieczenia AC rozbitego samochodu - PZU twierdzi że nie posiadamy polisy - okazało się po dwóch dniach że pracownik PZU przez pomyłka polise skasował.
- zwracjąc pozostałą część ubezpieczenia AC - oddali kwotę ale w pismię podają numer rejestarcyjny jakiegoś innego samochodu z innego województwa (skąd mam wiedzieć że dobrze naliczyli zwrot).
- często przytrafia się że dzwoniąć pracwonik PZU jest nerwowy, niemiły, zirytowany.
Całe życie starałem się być uczciwy i mam alergie na oszustwa, dziwi mnie to, że
nieuczciwi ludzie łatwiej uzyskują odszkodowanie z PZU za tz. np. dzwony. Uczciwemu
człowiekowi PZU rzuca kłody pod nogi.
Zdecydowanie odradzam tego ubezpieczyciela. Jeżeli komu kolwiek przytrafi się szkoda
proszę zastanówcie się dwa razu zanim zgodzicie się na to co PZU zaproponuje. Ja w tej
chwili kieruje sprawę do sądu.