Podczas pracy w (demontażu rury) w wykopie od skarpy wykopu oderwał się kawałek betonowego krawężnika chodnikowego i spadł mi na rękę. W wyniku tego doznałem pęknięcia kosci przedramienia. Ale niestety podpisałem protokół powypadkowy trochę niekorzystny dla mnie. Pracodawca uznał te zdarzenie za wypadek przy pracy, lecz w pkt. 5 Ustalono następujące przyczyny wypadku: -niezabezpieczenie ścian wykopu, -rutyna lekcewazenie zagrazenie, -brak nadzoru nad pracą monterów w terenie. Oraz dalej w tym samym punkcie. -stwierdzono nieprzestrzeganie przez pracodawcę następujących przepisów prawa pracy....itd...- -niewypełnianie obowiązku nadzoru,tolerowanie niebezpiecznych metod pracy ze strony osób kierujących pracownikami-mistrza, kierownika działu.Naruszone przepisy art 212 kodeksu pracy ...itd. Jedna k jest też zapis w protokole, który juz podpisałem: - stwierdzono , że wyłaczną przyczyną wypadku było naruszenie przez poszkodowanego pracownika następujących przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia spowopdowane przez niego umyślnie lub w skutek jego niedbalstwa (wskazać dowody)4)
Rażące naruszenie przepisów bhp przez poszkodowanego nie było wyłączną przyczyną wypadku przy pracy , drugą przyczyną był brak nadzoru." Dodam jeszcze,że "nie stwierdzono stanu nietrzeźwości"
Mam pytanie czy po zakończeniu leczenia będę mógł się starać o odszkodowanie i czy otrzymam L-4 płatne 100%?Pracodawca uznał wypadek przy pracy ,a co na to ZUS?
Z góry dziękuję za odpowiedź.