witam, mam taką dziwną sytuację :
w maju brałam udział w imprezie integracyjnej dystrybutora naszej firmy . podczas tej imprezy upadłam i doznałam bardzo skomplikowanego złamania łokcia. mój bezpośredni przełożony obecny na tym spotkaniu wiózł mnie na pogotowie itd.
po powrocie telefonicznie zgłosiłam wypadek u " behapowca" i do zarządu po czym udałam się na operację.
leczenie zakończyłam we wrześniu, choc do pracy wróciłam w sierpniu. po raz kolejny zgłaszałam tą sytuację telefonicznie ale bhp kazał dzwonic do prezesa a ten się nie określił czy to uznac czy nie. pomóżcie bo nie wiem co robić dalej. obecnie od miesiąca przebywam na l4 bo dopadła mnie cięźżka depresja i chciałabym tez odejść z firmy ale nie wiem czy powinnam dopóki nie wyjaśni się sprawa mojego odszkodowania?