witam wszystkich forumowiczów.Mój chłopak miał wypadek w pracy.Spadł z drabiny,doznał urazów twarzy.leczenie trwało ponad pól roku,w międzyczasie szukaliśmy porad,sugestii,jak się zabrac do tego aby firma poczuła sie odpowiedzialna za wypadek.Niestety wszędzie były pytania bez odpowiedzi albo adresy prawników.Nic wiecej.Dlatego chciałabym opisac procedury naszej sprawy aby każdy miał chociaż blade pojęcie jak to wyglada.
Więc podczas leczenia firma chłopaka w której miał kontrakt płaciła 100 procent wynagrodzenia(bo tak miał w kontrakcie).Oczywiście trzeba było poprzeć to zwolnieniami lekarskimi.Podczas tego okresu zgłosilismy do firmy prawniczej prośbę o pomoc w uzyskaniu odszkodowania.
Firma chłopaka milczała do czasu zakończenia leczenia.Po tym czasie Marek(mój chłopak)zgłosił gotowośc powrotu do pracy.Już pierwszego dnia został zawieszony w prawach pracowniczych do czasu zakończenia śledztwa.Zawieszenie takie nazywa się "suspendit".CDN