Wielokrotnie zdarzyło mi się gdzieś poślizgnąć i przewrócić, czego wynikiem było skręcenie, złamanie czy jakże bolesne obicie 🙁 Niestety nigdy nie zauważyłam żeby ktoś zareagował i poprawił bezpieczeństwo takich miejsc.
Dlatego chciałabym rozpocząć taką małą antyreklamę.
Sama zacznę od chyba wszystkim znanym schodom w Warszawskim metrze. To trochę jak zejście do trumny, ja sama skręciłam staw skokowy, a parę lat kolano.
Czekam na wasze opinie o niebezpiecznych miejscach.
Może ktoś wreszcie coś z tym zrobi.