W maju 2009 r miałem wypadek w pracy w wyniku czego doznałem kontuzji kolana a dokładnie:
-złamanie rzepki
-Złamanie kompresyjne kłykcia bocznego kości piszczelowej(wkręcono 8 śrub)
-Zerwanie przyczepu więzadła rzepki
W tej chwili mam ograniczone zakres zgięcia w kolanie do 90 stopni,klęknąć na tym kolanie też się nie da bo bardzo boli,wystarczy że stanę krzywo odczuwam ogromny ból w kolanie.Mimo to zakończyłem leczenie po zasiłku rehabilitacyjnym na którym przebywałem 12 miesięcy.Teraz starałem się o odszkodowanie z PZU i oczywiście z naszego kochanego ZUS.Z PZU dostałem 2800zł to jest maksymalnie co mogłem dostać z takiego ubezpieczenia jak miałem,natomiast z ZUS przyznał mi tylko 9% z 20%jakie mogą mi przyznać wg ich tabeli(156).
Nie jestem zadowolony gdyż wydaje mi się ze powinienem dostać więcej gdyż ta noga jest naprawdę dokuczliwa i przeszkadza mi w wykonywaniu zawodu jaki wykonywałem(kierowca Tira)brak szans by z taką nogą usiąść znowu za kierownice a dokładnie dać sobie rade przy załadunku z tego tez powodu zostałem zwolniony z pracy.Jak myślicie jest jakaś szansa na coś więcej jak się odwołam od tej decyzji ZUS?