witam wszystkich. chciałbym wam opowiedzieć pewna historikę która mnie spotkała i nie bardzo wiem jak wybrnąć z tego:
pracuje od kwietnia w pewnej firmie budowlanej. dopiero po 3 miesjacach udalo mi sie otrzymac umowe o prace. miesjac temu mialem wypadek w pracy. wchodzac na rusztowanie warszawskie a raczej na blat na tym rusztowaniu (blat był z desek) deski zarwały sie podemna. nie pomyślcie ze jestem tak gruby. Poprostu deski były zbyt cienkie i nieodpowiednie.o czym wspominalem szefowi. uslyszalem ze nie ma innych i zebym nie marudzil. wyladowałe na pogotowiu. spedziłem prawie cały miesjac na zwolnieniu. pobijalm sie dosc mocno mimo ze spadlem tylko z okolo 1 m. zrobil mi sie krwiak na plecach. na szczescie wszystko juz mam to za soba.
dzis w pierwszym dniu po powrocie do pracy moj szef podsunol mi jakas karteczke z zaswiadczeniem:
cytuje dokładnie:
OSWIADCZENIE PRACOWNIKA O ZAPOZNANIU SIE Z DOKONANA PRZEZ PRACODAWCE OCENE RYZYKA ZAWODOWEGO
O TRESCI:
ze ja nizej podpisany zostalem poinformowany w dniu 30,07,20010 przez pracodawce o ryzyku zawodowym ktore wiaze sie z wykonywana przezemnie prace na staowisku:
PRACOWNIK BUDOWLANY
Pracodawca poinformował mnie ponadto o zasadach ochrony przed zagrozeniem wystepujacym na moim stanowisku pracy.
kazal mi to podpisac z data 30.07.2010. gdy odmowilem byl bardzo oburzony tym faktem.
czy mogli byscie mi doradzic co powinienem dalej zrobic. nadmienie ze nie myslalem jeszcze o staraniu sie o odszkodowanie i zakonczylo sie.. nie podpisalem dokumentu i wylecialem z pracy..
pracodawca powiedzial ze dokument byl wydrukowany juz w lipcu tylko sie zapodzial i nie dal mi go do podpisu.
raport podpisalem z data 14.12 ze zapoznalem sie znim. chcialem wniesc poprawki. co prawda ociagalem sie i dopiero dzis czyli po 6 dniach od zapoznania sie z nim. a popoludniu juz dostalem liste,m poleconym raport. w raporcie uznano ze to byl jednak wypadek przy pracy. chcialbym tez wiedziec ile jest dni na wnisienie zastrzezen. BHP-owiec powiuedzial ze 5 dni od sprzadzenia protokolu. czyli od 13.12 kiedy byl sporzadzony termin minol 18.12, wedlug mnie liczy sie od daty zapoznania sie. gdzie termin uplynol wniedziele 19. a list zostal wyslany 18 wiec pracodwca sie pospieszyl. a ja odrobine spoznilem.
teraz chce isc do ZUS apozniej do sadu pracy. jakie mam realne szanse na pozytywne zalatwienie dla mnie tych spraw