Witam moja sprawa jest jeszcze gorąca 3 dni temu doszło do niewielkiej kolizji Samochód jadący przede mną z górki złapał krawężnika po czym obróciło go i stanął w poprzek jednokierunkowej ulicy jadąc za nim z dużym odstępem zahamowałem jednak jezdnia była tak oblodzona że nie było możliwości zatrzymania pojazdu. Z górki po prostu się ześlizgnąłem i uderzyłem w prawy róg zderzaka samochodu przede mną. Kierowca pojazdu stojącego w poprzek spisał dane mojego ubezpieczyciela jednak nie wyzwaliśmy policji i nie spisaliśmy oświadczenia sprawcy. Co w tym wypadku powinienem zrobić ? czy wina naprawdę leży po mojej stronie ? Nie maiłem możliwości zatrzymania się ani wymanewrowania mimo że prędkość nie przekraczała 20km/h Jechałem z kolegą który jest gotowy poświadczyć przebieg zdarzeń...
Z góry dziękuję za wszystkie porady