skrecona szyja i obojczyk
Założył lokalowa_ignorantka, 28 grudnia 2010 · 418 wyświetleń
Witam Panią,
Firma WTT Inwest - działa w imieniu i na rzecz Warty tj. ustala odpowiedzialność i wysokość szkody i przekazuje sprawę do wypłaty do Warty. Znając życie za jakiś czas odezwą się w sprawie ugody, ale biorąc pod uwagę rodzaj i charakter obrażeń byłbym ostrożny z jej podpisaniem.
Jeśli chodzi o firmę EuCO to osobiście zdecydowanie odradzam korzystanie z ich usług, ale oczywiście wybór należy do Pani.
Jeśli będą dalej nękać telefonami poproś o podanie skąd mają Twój nr i poproś grzecznie o zaprzestanie tego typu telefonów bo zawiadomisz właściwe organy które ustalą czy nie doszło do handlowania Twoimi danymi osobowymi - to ich uspokoi.
Jeśli chodzi o kwotę o jaką możesz się starać, to wymaga to analizy dokumentów tj. zasięgnięciu opinii lekarz dot. uszczerbku na zdrowiu, rokowań na przyszłość, ustalenia z Tobą jak wypadek wpłynął na życie itp. Na bazie takich informacji w oparciu o podobne przypadku (wyroki) można ustalić kwotę zadośćuczynienia.
Poza tym masz prawo do odszkodowania z tytułu:
- kosztów leczenia
- utraconego dochodu - jeśli była niezdolność do pracy
- kosztów przejazdów, rehabilitacji
- zniszczonej odzieży itp.
Witam!
Mam dylemat .. i parę kolejnych pytań... Otóż Pani z ubezpieczalni poinformowała mnie dzisiaj iż "niedługo" do mnie zadzwoni z "propozycją" jednocześnie dzisiaj odebrałam pismo od tej samej kobiety ,że ze względu na "brak dokumentu potwierdzającego odpowiedzialność kierującego ubezpieczającego w naszym towarzystwie ( notatka policyjna , wyrok sądu, akt oskarżenia,itp. ) nie jest możliwe ustalenie wysokości świadczenia". Na miejscu nie było policji.. mam jedynie oświadczenie gdzie jest przyznanie do winy- czy to ubezpieczalni wystarczy? czy przez brak policji na miejscu zdarzenia mogą obniżyć wysokość odszkodowania i czy mogę jeszcze coś zrobić nie zakładając sprawy w sądzie jakieś dokumenty z policji?
Kolejne moje pytanie brzmi następująco : byłam dzisiaj u lekarza rehabilitacji, który przepisał mi w dalszym ciągu kołnierz ortopedyczny na następne 2 tyg z adnotacją , że po tym terminie mam się powoli odzwyczajać. Zlecenie na kołnierz dostałam od ortopedy na Izbie przyjęć 11.12.2010 na okres 10 dni (wykupiony 13.12).. pózniej na tej samej izbie inny lekarz ortopeda "kazał" mi nosić kołnierz do końca roku, lecz nie uwzględnił tego na piśmie, tak więc czy ubezpieczyciel weźmie pod uwagę cały ten okres noszenia kolnierza czy tylko to co zostało zapisane?
Dodatkowo napiszę ,że lekarz w/w stwierdził dzisiaj u mnie spłycenie lordozy C, bolesności uciskowe kr C, znaczne ograniczenie ruchomosci odc C i rotacji -L 30-40 st zaś -P- 10-15 st, ograniczone zgięcie i przeprost kr. C. . Ruchomość barkiem L : zgięcie 140 - 150, odwiedzenie 120 , (coś z rotacją wewnętrzną ale ten skrót nic mi nie mówi), osłabienie bocznej strony ramienia i ręce lewej, osłabienie siły uscisku ręki lewej. Nadal czekam na wyniik rezonansu więc dostałam rehabilitację tylko na rękę . Na jakie odszkodowanie realnie tylko z % uszczerbku mogę się starać przy takiej diagnozie pomijając wszelkie bólowe sprawy i czas tracony u tych wszystkich "specjalistów" ?
Ustalenie odpowiedzialności ubezpieczyciela powinno nastąpić na podstawie oświadczenia sprawcy wypadku, ewentualnie TU powinno wystąpić do sprawcy o potwierdzenie zaistnienia i przebiegu wypadku.
Jeśli chodzi o wysokość świadczeń odszkodowawczych, to należy pamiętać, że za trwały uszczerbek na zdrowiu otrzymuje się świadczenie tylko przy ubezpieczeniach dobrowolnych NNW. Przy odpowiedzialności cywilnej trwały uszczerbek na zdrowiu jest elementem który uwzględnia się w zadośćuczynieniu. Właśnie te dolegliwości bólowe, długość leczenia, negatywne konsekwencje w życiu codziennym i spadek jego jakości są najistotniejsze w ocenie zadośćuczynienia.
Witam.
Dzwoniła dzisiaj do mnie kobieta z ubezpieczalni proponując 6 tys zl i podpisanie ugody. Czy to nie za mało? Nie skończyłam jeszcze leczenia prawde mówiąc dopiero je zaczęłam i nie mam jeszcze konsultacji m.in. u okulisty , więc nie chce iść zbytnio na ugodę bo nie wiem co jeszcze "wyjdzie". Co powinnam w takiej sytuacji zrobić ?
Witam,
Jeżeli chodzi o 6 tys. to jest to bardzo zaniżona kwota odszkodowania, z własnej autopsji wiem, że osoby za samo skręcenie odcinka szyjnego kręgosłupa tyle otrzymują natomiast pani obrażenia są bardziej rozległe. Nie przejmować się tym, gdyż jest standardowa zagrywka TU. Przypuszczam, że za kilka dni otrzyma Panim pismo, że jest to już ostateczna kwota i resztę może dochodzić Pani na drodze sądowej. Więcej otrzymałaby Pani zwracając się do kancelari odszkodowawczej, która pobierze sobie 20%honorarium ale pomimo tego i tak więcej zostanie z tego niż walcząc samemu. Dobry pośrednik wywalczy tu w granicach 15tys. Pozdrawiam