Piszę w imieniu męża, bo on nie może korzystać z komputera Siedzę w domu na chorobowym i trapią mnie pytania z mojego wypadku mam nadzieję, że znajdę na nie odpowiedź na forum Otóż ponad pół roku temu potrącił mnie samochód jak przechodziłem na pasach z bratem i tylko mnie się "coś" stało. Była policja i winna ewidentnie po stronie kierowcy, wyprzedzał inne auta, Dostałem pismo że został oskarżony z art chyba 177 paragraf 1 kk. Ja spędziłem ponad 14 dni w szpitalu w tym 6 w śpiączce:( Na szczęście odbyło się bez złamań. Stwierdzona u mnie złamanie potylicy krwiaka w głowie,potłuczenie kolana i jeszcze inne. .Na święta wypuścili. Tylko teraz śpię całymi dniami do tego mam bóle kolana i kości ogonowej, tak, że bez ciężkich środków przeciwbólowych się nie ruszam Z tego co spotkałem to powinienem pójść do TU po odszkodowanie z OC, ale ja nawet nie wiem czy sam podołam, może lepiej zatrudnić pełnomocnika Wogle to mało rzeczy robię sam, nie wspominając wychodzenia z domu, jakaś trauma normalnie!Oczywiście jestem na L4 na razie trzeci miesiąc. Mam bóle głowy i kości.Jestem pod opieką n3 lekarzy od neurologa na psychologu skończywszy:(
Proszę o radę w sprawie wysokości roszczenie jakie powinniśmy wystąpić. Wiem,że bez dok medycznej niewiele można zdziałać, ale proszę chociaż o zarys mojej kwestii. Będę bardzo wdzięczny za każdą odpowiedź.