witam
mialam wypadek na peronie pkp w drodze do pracy, peron byl nie odsnierzony, mam powazny uraz kolana, jestem w trakcie leczenia, czy mam szanse na odszkodowanie, gdzie mam to zgłosic?
proszę o pomoc...
Założył viola6663, 28 stycznia 2011 · 260 wyświetleń
witam
mialam wypadek na peronie pkp w drodze do pracy, peron byl nie odsnierzony, mam powazny uraz kolana, jestem w trakcie leczenia, czy mam szanse na odszkodowanie, gdzie mam to zgłosic?
proszę o pomoc...
Wszystko zależy od okoliczności towarzyszących wypadkowi, ewentualnych świadków, dokumentacji jaka została wytworzona w związku z wypadkiem - jeśli mówimy o odpowiedzialności cywilnej administratora obiektu itp. okoliczności w danej sytuacji.
Na pewno nie należy się odszkodowanie z ZUS albowiem już od kilku lat nie obowiązuje przepis, na podstawie kórego wypłacane były odszkodowania za wypadki w drodze do i z pracy. ZUS wypłaca odszkodowania wyłącznie za wypadki mające miejsce w miejscu pracy i w związku z wykonywaniem obowiązków pracowniczych.
natalia20 napisał(a):
Witam,
W listopadzie uległam wypadkowi na dworcu kolejowym. Podczas wysiadania z pociągu niefortunnie (krzywo) stanęłam na stopniu i złamałam kość udową. Problem w tym, że na tak wąskich stopniach nie da się stanąć prosto tzn. tak, aby stopa stabilnie stała na schodku, a nie wystawała poza schodek ( chyba, że ma się małą stopę- ja mam raczej większe). Noga nie stała prosto, doszło do tego znaczne obciążenie ( ciężar własny plus bagaż) i niestety powstał dosyć poważny uraz.
Trafiłam do szpitala gdzie przeszłam operację kolana. Miała to być artroskopia operacyjna, ale w trakcie zabiegu okazało się, że uraz jest zbyt poważny i lekarz zdecydował się na otwarcie kolana. Rozpoznanie ostateczne- złamanie chrzęstno- kostne LCF kolana prawego, zwichnięcie rzepki, zerwane więzadła krzyżowe. Złamanie dotyczy kłykcia bocznego kości udowej i wiąże się z oderwaniem ogromnej części chrząstki stawowej. Kłykieć został przytwierdzony do kości drutami Kirschnera, które trzeba wyjąć za pare miesięcy, co jest równoznaczne z następną operacją. Później oczywiście czeka mnie długa rehabilitacja.
Sytuacja ta bardzo skomplikowała mi życie, pomijam fakt poruszania się tylko i wyłącznie o kulach, jeśli w ogóle można mówić o jakimś poruszaniu się, chodzi głownie o sytuację na studiach. Przez ten wypadek musiałam poprosić dziekana o urlop okolicznościowy ( jestem na I roku medycyny, urlop dziekański mi nie przysługuje), co wiążę się ze stratą tego roku akademickiego i skończeniem studiów rok później niż to zakładałam.
Po tym przydługim wstępie chciałabym się dowiedzieć, czy mam szansę uzyskania odszkodowania od PKP i przede wszystkim jak się do tego zabrać? Czy w ogóle jest sens zabierania się za taką sprawę i mierzenia się z tak dużą firmą?
Będę wdzięczna za wszelkie rady i sugestie.