ile to jeszcze potrwa?
Założył kkk1587, 11 października 2011 · 355 wyświetleń
Witam,
2 miesiące to faktycznie długo, lecz hdi to faktycznie ciężki likwidator i wobec tego trzeba się upominać, dzwonić i pisać aż do skutku, a w ostateczności skierować sprawę do sądu. ECO jako Pana pełnomocnik powinno napisać właściwe pismo do hdi i podjąć właściwe przy takim postępowaniu czynności, a w między czasie, o ile umowa Panu nie zabrania, może Pan samodzielnie kontaktować się z hdi i monitorować sprawę.
Na temat ECO jest dużo komentarzy na tym forum, a Pan sam doświadcza efektów ich pracy. Jak napisał Centrum Polska proszę nie ciągnąć dalej umowy, jeśli opiewa na więcej niż 20% wynagrodzenia.
W sprawie HDI to faktycznie wypłacają stosunkowo niskie kwoty, jednak poprzez właściwe odwołanie albo sąd odszkodowanie zaczyna spełniać swoje funkcje kompensacyjne.
Z tym wypowiadaniem umowy to ostrożnie, bo trzeba sprawdzić czy nie ma jakiegoś haczyka.
Proszę opisać obrażenia, może będziemy w stanie pomóc na forum.
A i jeszcze jedno pytanie czy firma przyszła do Pana czy to Pan ją wybrał ? Tak z ciekawości 🙂
Bezwzględnie proszę być stanowczym zarówno wobec pełnomocnika, jak i konsultantów HDI. Proszę polecić konsultantowi, aby skontaktował Pana z likwidatorem i wówczas dowiedzieć się sprawę, oczywiście z naciskiem na wypłatę.
Co do wynagrodzenia, to jego wysokość kompletnie nie ma odzwierciedlenia w jakości wykonania usługi.
Centrum Polska napisał(a):
Proszę napisać więcej na temat rozmiaru szkody, obrażeń i okoliczności zdarzenia... Jeżeli chodzi o pełnomocnika to raczej wstrzymam się od komantarza, każdy z nas ma podejrzewam inne zdanie i odczucia na jego temat. Proszę napisać jakie wynagrodzenie zostało zawarte w umowie, jeżeli jest to powyżej 20% + VAT to proszę się zastanowić nad zmianą pełnomocnika 🙂 pozdrawiam
Słusznie Pan pisze- należy zastanowić się jedynie nad zmianę pełnomocnika. Jednak wiele zależy od rozległości szkody. Przy szkodzie szacowanej na parę czy kilka tysięcy złotych zmiana pełnomocnika może być zbędna. Co z tego, że będzie o 5% taniej, jak na tym jedynie się straci. Wszlkie te proceduyy aby zmienić pełnomocnika nie warte paruset złotych. Poszkodowany napisał "miałem liczne obrażenia takie jak rozcięty luk brwiowy 2 szwy pozostała widoczna blizna chodziłem w kołnierzu ortopedycznym 2 tyg miałem problemy z odcinkiem szyjnym i stłuczony bark". Nie jest to znaczna szkoda aby uzasadniała zamianę pełnomocnika o niżej prowizji. Na tym się nie zarobi- nie jest to ekonomicznie uzasadnione. Jeśli już to kierowałbym się tym, czy firma jest rzetelne w sprawie, a nie na tym, czy pobiera 25%+VAT czy max 20%+VAT. Taka zamiana przy szkodzie szacowanej na kilka czy kilkanaście tysięcy złotych może nic dobrego nie wróżyć.
AnLex napisał(a):
Z tym wypowiadaniem umowy to ostrożnie, bo trzeba sprawdzić czy nie ma jakiegoś haczyka.
Umowa o dochodzenie świadczeń z tytułu ubezpieczenia jest umową zlecenie regulowaną przepisami art. 734-751 k.c.. Zgodnie z art. 746 § 1 k.c. dający zlecenie (w tym przypadku klient) może je wypowiedzieć w każdym czasie. Powinien jednak zwrócić przyjmującemu zlecenie (w tym przypadku firmie odszkodowawczej) wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia; w razie odpłatnego zlecenia obowiązany jest uiścić przyjmującemu zlecenie (firmie odszkodowawczej) część wynagrodzenia odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom, a jeżeli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę. Wobec tego firma odszkodowawcza może stosować postanowienie umowne, że jeśli klient wypowie umowę bez ważnego powodu to zobowiązany jest zapłacić karę umowną. Takie postanowienie umowne jest wówczas zgodne z ustawą, a jedynie jeśli kara umowna jest rażąco wygórowana to stanowi niedozwolone postanowienie umowne tzw. klauzulę niedozwoloną w rozumieniu art. 385[3] pkt 17 k.c.. Konsument może wówczas zawiadomić o tym Rzecznika Ubezpieczonych i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKIK), który może wystąpić do sądu ochrony konkurencji o konsumentów o uznanie postanowienia umowy za klauzulę niedozwoloną. Przyjmujący zlecenie (firma odszkodowawcza) może je wypowiedzieć w każdym czasie. Jednakże gdy zlecenie jest odpłatne, a wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, przyjmujący zlecenie (firma odszkodowawcza) jest odpowiedzialny za szkodę. Co ważne nie można zrzec się z góry uprawnienia do wypowiedzenia zlecenia z ważnych powodów. Wobec tego nawet nie trzeba sprawdzać umowy czy nie ma jakiegoć haczyka, gdyż przepisy k.c. mówić, że firma może pobrać należne odszkodowanie adekwatne do dotychczasowego wkładu pracy.
kkk1587 napisał(a):
a prowizja to 25% + VAT. A wypadek miałem 4 czerwca i jak wspominałem do tej pory dostałem 600zl i nadal cisza w sprawie odwołania
Owe 600zł to pewnie kwota bezsporna- a o resztę należy walczyć. Możliwe, że to jakiś "ciężki" ubezpieczyciel. Zależy jeszcze kiedy była zgłoszona szkoda do T.U. i czy były jakieś brtaki w dokuemtnacji przy likwodacji szkody- wówczas czas likwidacji przez T.U. może wydłużyć się do 90 dni. Wchodzi jeszcze w grę czas na sporządzenie odwołania i czazs na jego rozpoznanie.