Witam-miesiąc temu zginęła córka w tragicznym wypadku samochodowym.Jechała sama-była trzeźwa-nie było osób trzecich-z niewiadomych przyczyn zjechała z drogi i uderzyła w drzewo.Jestem matką samotnie wychowującą dwójkę dzieci.
Stan zdrowia nie pozwala mi na pracę-ale renty też nie mam.Córka (23 lata) była panną-pracowała w banku-przez 3 lata zakład nie zdążył ją wciągnąć do grupowego ubezpieczenia-(ona chciała).Pomagała mi utrzymać nas.Czy w takim przypadku mogę starać się o jakieś odszkodowanie??? Jeśli tak to jakie i gdzie.Bardzo proszę o pomoc.Zostałam bez środków do życia.
Pozdrawiam Tina