wypadek śmiertelny niemcy
Założył europa, 2 stycznia 2008 · 1 214 wyświetleń
Najlepszym rozwiązaniem będzie bezpośrednie nawiązanie kontaktu z niemiecką ubezpieczalnią sprawcy wypadku a nie dalsze prowadzenie sprawy przez polski oddział ubezpieczalni, ponieważ polskie oddziały zagranicznych ubezpieczalni znane są z opieszałość, a poza tym są niekompetentni, ponieważ nie mają oni wiedzy co do zasad rozliczania szkody wg. prawa niemieckiego, które znajduje zastosowanie, gdyż wypadek miał miejsce na terenie Niemiec.
Polski oddział ubezpieczalni działa jedynie jako skrzynka kontaktowa (przesyłanie korespondencji do ubezpieczalni w Niemczech) stąd postępowanie o wypłatę przeciąga się w nieskończoność. Decyzję o wypłacie odszkodowania z tytułu śmierci są podejmowane bezpośrednio w Niemczech. Pośrednicy, których zaangażowałaś powinni ci zwrócić na to uwagę.
Czy twój mąż zginął na miejscu wypadku, czy dopiero na wskutek obrażeń?
Jeżeli chociaż krótko po wypadku (dosłownie chociaż parę minut) należy ci się również
zadośćuczynienie.
Czy otrzymałaś od ubezpieczalni odszkodowanie za wszelkie wydatki poniesione tytułem zorganizowania pogrzebu (nagrobek, wieńce, koszty pogrzebu, opłata księdza itp.)?
Wg. prawa niemieckiego standardem jest, iż takie koszty podlegają zwrotowi.
Ciekawe czy pośrednicy zwrócili ci na to uwagę?
W razie problemów służymy pomocą.
Nasza oferta :
link zewnętrzny zablokowany
nie załamuj się tak szybko, skoro włożyłaś w to tyle czasu i pieniędzy to doprowadź do końca, jest sporo dobrych prawników w polsce znających tą problematykę, poradź się kogoś!
pozdrawaim
No to faktycznie miałaś ciężkie przeżycia ale żeby aż tak się ich bać ? Nie dość że Cie zostawili samą z problem to jeszcze mało co zrobili a honorarium wzięli ja tam bym im nie popuścił ale doskonale rozumiem Twoje obawy. Pozostaje Ci poszukać jakieś właściwej osoby tudzież firmy w niektórych naprawdę pracują dobrzy fachowcy która przeanalizuję Twoją sprawę bo adwokaci też są rożni jedni wezmą każdą sprawę byle z klienta ściągnąć kasę inni na szczęście powiedzą czy warto i czy jest w ogóle o co walczyć .
Pozdrawiam i życzę powodzenia Europo