Witam,
w październiku miałem wypadek samochodowy (bylem pasażerem ale auto było moje), sprawca wypadku uciekł ze szpitala przed badaniem alkomatem!!, potem sie zgłosił i przyznał do winy, jego oc ( PZU ) szybciutko wypłaciło odszkodowanie za auto, odrazu po wydpaku pojechałem do szpitala na prześwietlenie i wszystko z szyją ok tylko ten straszny ból ( potem sie dowiedziałem od lekarza z prywatnej przychodni ze mam ponaciągane mięśnie i ze może to być dość długo odczuwalne - nawet do roku) nie miałem przepisanego zadnego kołnierza ani nic z takich rzeczy, poprostu stwierdzenie ogólnych potłuczeń i zwolnienie lekarskie na 7 dni. Ostatnio sie dowiedziałem ze mogę równiez ubiegać sie o ubezpieczenie zdrowotne i o straty moralne, tym bardziej ze szyja czasami boli przy dłuższym funkcjonowaniu. Jest jakikolwiek sens ubiegać sie od PZU o odszkodowanie? Jeżeli tak to jakie dokumenty będą przydatne? Mam do tej pory jedynie odpis z konsultacji lekarskiej ze szpitala z dnia wypadku i zaświadczenie z ZUSu o 7 dniowym zwolnieniu + dokumenty które były potrzebne do wypłaty odszkodowania za samochód.
Z góry dziękuję za pomoc
Patryk