Witam!
Mój mąż uległ 2 dni temu bardzo poważnemu wypadkowi,wjechał w niego pług(odśnieżarka) z widłami,który wymusił pierwszeństwo. Zarówno sprawca wypadku,jak i mój mąż byli trzeźwi.Mąż jest w b.ciężkim stanie,ma pokiereszowaną twarzoczaszkę,złamaną podstawę czaszki,złamane żebra,stłuczone płuca,jest w śpiączce.Z tego co wiem,jechał bez pasów(ale wiem też ,że to nie zapięcie pasów uratowało mu życie,ponieważ gdyby miał je zapięte widły z pługa przebiły by go na pół).Mąż jechał na zakupy,był na L4 z prawem,że może chodzić.
Na razie najważniejsze jest dla mnie jego zdrowie,ale wiem że za nie długo będę usiała wystąpić o odszkodowanie.W poniedziałek muszę jechać zgłosić szkodę w PZU.
Wiem ,że mogę skorzystać z OC sprawcy.Natomiast nie wiem,jak potraktuje męża ZUS,czy jeśli był na L4 i miał w tym czasie wypadek,to należy mu sie odszkodowanie?
Sprawca wypadku będzie miał sprawę w sądzie wytoczoną przez Policję. I tu pytanie,czy odszkodowanie z OC tego Pana,a raczej firmy ,w której pracował będzie wypłacowne od zarazu czy dopiero po zakończeniu leczenia męża?
Proszę o rady.