wypadek w pracy z z mojej winy
Założył renata1222, 8 marca 2011 · 329 wyświetleń
Nie jestem prawnikiem ani nie znam się na temacie ale na chłopski rozum wydaje mi się, że nie masz szans. Prawdopodobnie podpisywałaś papiery, że przeszkolono Cię w dziedzinie BHP w pracy i jesteś zobowiązana do przestrzegania tych przepisów. To nie wina pracodawcy, że nie użyłaś drabinki czy czegoś tam.
Powtarzam - mogę się mylić. Myślę, że powinnaś uderzyć do jakiejś firmy, która zajmuje się odszkodowaniami i po prostu zapytać. Ktoś mi polecał takie coś: jak euco.pl że ponoć najwięksi w tej branży.
Na czym polega zastępstwo za 2 etaty i jak to udowodnić w razie czego? Czy chodzi o to, że zamiast 3 osób pracowałaś sama w pokoju, czy jakoś tak?
Sam jestem ciekaw jak to wygląda.
hazel napisał(a):
Mialem wypadek przy pracy. Spadly mi na nogi plyty ktore warzyly ok 500kg. Oregal oparte bylo 10 plyt pojedynczo z kolega je przechylalismy poniewarz szukalismy dokumentu WZ. w pewnym momecie plyty sie przechylily spadly mi na nogi.kolega nie ucierpial a ja doznalem urazu zlamania trzonu kosci udowej i uszkodzenia kolana. W protokole bhp-owiec napisał w pkt 5 "Stwierdzono lekcewaZenie zagrozenia, niewlasciwa organizacja pracy. pracownicy , w tym poszkodowany przecenili swoje sily ." i dalej w 3 dalszych wpisal ze nie stwierdzono. uznano to za wypadek przy pracy. Nie wiem czy mam podpisac ten protokół... boje sie ze nie bede mial prawa do odszkodowania z powodu mojej winy. czy mam szanse na odszkodowanie?
Witam!
Chciałam poinfromować, że po odwołanniu sie so S ądu pracy wygrałam tą sprawę, śad uzasadnił tym , ze nie było to w moim przypadku umyslnym spowodowaniem tego wypadku. wchodząc na krzesło nie miałam zamiaru z niego spaść i złamać rękę, tylko bylo to nieumyslne. A krzesło w potocznym naszym życiu jest potocznym narzędziem aby po cos sięgnąc, dostac. Wszyscy tak robią i nie odbiega to od norm. dziękuje za porade