Witam
jadąc rano do pracy uderzyłem sarnę, która po chwili szoku uciekła, niestety moje auto uległo zniszczeniu.
Jak sie później okazało dosyć pokaźnemu. Nie wzywałem policji gdyż spieszyło mi sie do pracy. Zadzwoniłem do leśniczego z danego regionu ale ten skierował mnie do nadleśnictwa. Na drodze nie ma znaku ostrzegającego o dzikiej zwierzynie. Czy notatka policyjna jest konieczna>?
Jak i gdzie starać sie o odszkodowanie?