Wypadek nie z mojej winy ale ja byłem w stanie nietrzeźwości

Założył japan_1992, 3 kwietnia 2011 · 281 wyświetleń

japan_1992

Witam. Jechałem samochodem z pasażerem(ja w stanie nietrzeźwym), jechałem drogą główną i nagle wyjechał mi inny kierujący pojazdem i udeżył ze mnie. Z powodu, iż mój pasażer skarżył sie na ból zadzwoniłem pod 112. Przyjechało pogotowie, policja i straż pożarna. Wyszło że jestem pod wpływem alkoholu, ale wypadek nie był z mojej winy. Moje potanie to:

1.Czy jako w jakiś tam sposób "poszkodowany" mogę ubiegać się o odszkodowanie?

2. Czy mój pasażer jeśli wył przewieziony do szpitala może ubiegać się o odszkodowanie?

3. Co mi grozi za jazdę w stanie nietrzeźwości?

prawnik4

1. Jeśli wypadek był z winy lub współwiny innego uczestnika ruchu to ma Pan prawo do odszkodowania i zadośćuczynienia (jeśli doszło do rozstroju zdrowia)

2. Pasażer może dochodzić odszkodowania z Ubezpieczenia OC sprawcy wypadku i z polisy NNW Pańskiego samochodu jeśli miałeś

3. Panu grozi odpowiedzialność karna za jazdę pod wpływem alkoholu. Jeśli okazałoby się że ponosi Pan winę za wypadek w jakmiś stopniu to może wiązać się to z odpowiedzialnością finansową tzw. regres. Ubezpieczyciel wypłaci poszkodowanym pieniądze, ale będzie dochodził ich zwrotu od Pana.

marks

rafcio1129 napisał(a):

Witam. Chciałby się dowiedzieć co teraz mam zrobić?? Kobieta która jechała samochodem z naprzeciwka na prostym odcinku drogi. Nie umiejętnie próbowała hamować ( na śliskiej nawierzchni, prawdopodobnie chciała zwolnić bo za szybko jechała) wyjechała na środek jezdni i musiałem uciekać do rowu żeby w nią nie uderzyć tzw wypadek bez dotykowy. Spisaliśmy oświadczenie że to był wypadek z jej winy(nie było policji). Pojechałem z tym oświadczeniem do jej ubezpieczalni zgłosić szkodę, porobili zdjęcia i wypełniliśmy wszystkie papiery. Po 2 tygodniach czasu pojechałem się spytać jak tam idzie moja sprawa. Okazało się że kobieta nie stawia się do nich żeby potwierdzić zaistniały wypadek a ubezpieczalnia mówi że ja ją mam "pogonić żeby się do nich stawiła". W dodatku dodam że w trakcie wypadku podjechało 4 znajomych i słyszało jak się ta kobieta przyznaje że to jest jej wina i 2 kolejnych świadków jak pisaliśmy to oświadczenie. Co teraz mam zrobic żeby odzyskać pieniądze za naprawę samochodu???