Witam,
niestety byłam kilka dni temu uczestniczką wypadku komunikacyjnego. Jechałam ze znajomymi i podczas wykonywania prawidłowego manewru skręcania, wjechał w nas z tyłu samochód. Siedziałam z prawej strony za pasażerem, więc 'przyjęłam' na siebie największą część uderzenia (sprawca uderzył w prawą stronę bagażnika). Ja w wyniku zdarzenia uderzyłam głową w tylni zagłówek oraz zagłówek pasażera kierowcy (odbiłam się od nich). Dodam, że wszyscy byliśmy zapięci w pasach. Została wezwana karetka, którą zostałam zabrana z miejsca wypadku do szpitala. Założono mi kołnierz ortopedyczny i mam go nosić przez 3 tyg dopóki uraz się nie wyleczy. Teraz kilka kwestii: znajomy, który prowadził, dogadał się ze sprawcą i spisali oświadczenie, jednak nie ujęli w nim, że była poszkodowana osoba, zabrana karetką do szpitala. Na miejsce zdarzenia przyjechała policja, jednak nie interweniowali, tylko spisali dane sprawcy. Nie wiem, czy była to notatka policyjna. Kwestia mojej pracy- pracuję jako przedstawiciel handlowy, właściwie cały czas jeżdżę samochodem. W związku z unieruchomieniem szyi jest to niemożliwe. Osobna sprawa, że boję się jeździć samochodem jako pasażer, zwłaszcza z tyłu. Podsumowując, nie mogę pracować, muszę rozpocząć leczenie itp. Znajoma pracująca w Euco chce zająć się tą sprawą, jednak ja podchodzę ostrożnie do tego typu firemek. Chciałabym odzyskać odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu, utracone zarobki oraz ból i cierpienie. Więc stąd moja prośba o rady, jak właściwie mam się za to zabrać?