Witam serdecznie
Wczoraj jadąc tzw. nowa 10 (droga jeszcze nie ma nadanego numeru, brak słupków kilometrowych) na 100m przed znakami koniec miejscowości Lubicz/ początek Torunia przywaliłem samochodem w podstawę znaku drogowego zdaje się U-21a. Są tam 3 pasy, ja jechałem środkowym (zawrotna prędkość 70 km/h), a ta podstawa (kolor jak wiadomo czarny) sobie leżała na środku namalowanego przerywanego pasa jezdni. Pozbyłem się miski olejowej i samochodzik skończył swoją jazdę. Wezwana policja (napisana notatka), przyjechała straż i zebrała olej. Jedyne uszkodzenia pojazdu i ludzi 'inside' to jak wcześniej napisałem ta miska.
Dalej potoczyło się w miarę szybko - laweta, transport osób (AC z antyrasistce), a samochodzik stoi w Toruniu i czeka na oględziny/naprawę.
Zasadnicze pytanie - czy wie ktoś kto odpowiada za ten odcinek drogi? Komu pośladki skopać za taki numer? Gdybym wjechał na to którymś kołem, zbierali by mnie (i 4 pasażerów) z którejś barierki. Nie za bardzo mam ochotę tracić zniżki na brak nadzoru nad tą drogą.
pozdrawiam
Cr3pT