Po wypadku przy pracy, tj. 182 dniach zwolnienia i 6 mies. świadczenia rehabilitacyjnego lekarz medycyny pracy po godzinnym badaniu napisał mi, że nie mogę obciążać ręki, pracować na dotychczasowym stanowisku (pracowałam w kuchni w szkole). Lekarz zaopiniował o zmianę na lżejsze stanowisko. Ponieważ nie ma takiej możliwości, stosunek pracy ustał w wyniku rozwiązania umowy- art. 53 § 1 p. 1b w związku z art. 229 § 4 kodeksu pracy bez okresu wypowiedzenia.
W pracy podczas odbierania świadectwa pracy księgowa "wygadała" się, że dużo ich kosztuję i szkoła musi mi wypłacić odszkodowanie, niestety nie mówiła nic więcej. Myślę, że to z ich OC.
Pyt. 1. Jak wygląda procedura takiego odszkodowania, czy mam wystosować do nich jakieś pismo czy to leży w ich gestii. Nie chcę czegoś przegapić.
Zbieram też dokumenty na komisję lekarską w ZUS i tu mam 2 Pyt.: Czy jest jakiś ograniczony czas na złożenie dokumentów na komisję lekarską o orzeczenie uszczerbku na zdrowiu po zakończeniu leczenia (minęło 182 dni zwolnienia + świadczenie rehabilitacyjne).
Pyt. 3.: Leczę się u lekarza psychiatry, bo mam depresję, w którą wpadłam z powodu braku pozytywnych wyników leczenia i ze strachu o utratę pracy (którą i tak utraciłam), czy mam dołączyć też zaświadczenie od tego lekarza?
Bardzo proszę o pomoc, bo czeka mnie prawdopodobna operacja ścięgna. Nie wiem czy jej się poddać, bo boję się o jej wynik, że może być jeszcze gorzej. Nie chcę zostać z niesprawną prawą ręką.
Teraz przez 6 miesięcy będę miała zasiłek a co potem, zostanę bez środków do życia i z niesprawną prawą ręką. Te odszkodowania pomogły by mi w podjęciu decyzji i ewentualnej rehabilitacji po operacji.