Na parkingu zachaczyłem tyłem samochodu żony w inny samochód , czekałem na właścieciela ale że nie mogłem dłużej napisałem kartkę i wsadziłem za wycieraczkę .POszkodowany oddzwonił powiedział ze jutro obejży auto bo dziś jest już ciemno .
Żona kupiła samochód przed małużeństwem , jest zarejstrowany , ma oc , mam prawko .
Czy jej ubezpiczyciel pokryje koszty i da spokój czy bedzie mnie nękał żebym mu zwrócił .