Wtam
W kwietniu zeszłego roku kierowca pojazdu wymusił mi pierwszeństwo. Położyłem motocykl i mocno uderzyłem slizgiem w krawężnik. Sprawa odszkodowania za pojazd wyjaśniłą się i dostałem odszkodowanie, było dobre. Podczas wypadku bardzo mocno miałem wybity bark, praktycznie wisiał mi na brzuchu. Stłuczona miałem miednicę, stłuczone kostki (kulałem przez ponad miesiąć i ciężko mi było siadać) . Dostałem temblak z pasem poprzecznym na bark i nakaz noszenia przez 1.5 msca. Przez ten czas nie mogłem pracować, normalnie funkcjonować, spać, prowadzić samochodu gdyż temblak i ból ograniczał moje ruchy i sprawność. Teraz trwa sprawa o odszkodowanie za stracone zdrowie. Jakich kwot mogę się domagać ? Chce to wiedzieć, żeby nie zostać oszukanym przez TU (uniqa).
Chciałem jeszcze dodać, że bark boli do dziś. Podczas snu gdy leże na boku, budzę się kilkakrotnie z bólu, nie mogę się tą ręka podrapać po plecach, nie mogę pójść sobie na siłownie ...
Pozdrawiam serdecznie