Witam serdecznie mam 40 lat jestem kierowcą autokaru turystycznego.Pokrutce opiszę moj przypadek i prosze o poradę. Mniej więcej około 20 listopada 2011 roku zaczołem odzczuwać niewilki ból kręgosłupa w okolicy lędźwiowo - krzyżowej który nie był wynikiem przciążenia kregosłupa czy też dźwigania cieżkich przedmiotów , od tak zaczeło pobolewać.Po powrocie z wyjazdu postanowiłem udać sie do lekarza rodzinnego który przepisał mi zastrzyki i lekarstwa. Trochę odpoczołem w domu ,ból ustąpił , zwolnienia lekarskiego nie brałem. Po kilku dniach wróciłem do pracy było wszystko ok , kilka wyjazdów bez dolegliwości. Dnia 8 stycznia 2012 ( niedziela ) w drodze powrotnej do bazy autokarem bez pasażerów w raz ze zmiennikiem zatrzymaliśmy się na autostradzie w Austrii aby dokonać zmiany i " rozprostować kości " . Przy wysiadaniu z autokaru potknołem się i wtedy się zaczeło. Ból okolicy lędźwi poczatkowo nie był taki mocny więc spokojnie wrociłem do domu . Następne 2 dni miałem wolne od pracy ale ból juz był gorszy i zacząłem utykać na lewą nogę. Poszedłem więc no neurochirurga prywatnie . W badani TC wyszła przepuklina kręgosłupowa wielkości 10mm z uciskiem na nerw kulszowy w odcinku L5-S1 narazie 2 tygodnie zwolnienia, lekarstwa i rechabilitacja jeśli to nie pomoże to zabieg operacyjny.
Moje pytanie brzmi czy to zdażenie w takich okolicznościach można uznać za wypadek przy pracy i czy można się starć o odszkodowanie od ZUS-u i komercyjnego ubezpieczyciela w ramach ubezpieczenia grupowego
Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam