Witam serdecznie, chciałbym zasięgnąć Waszej opinii dot. uzyskania odszkodowania.
W styczniu 2011 roku miałem wypadek. Samochód jadący z naprzeciwka wpadł w poślizg i uderzył w moje auto. Skutkiem tego samochód nadawał się jedynie do kasacji, a ja odniosłem obrażenia w postaci złamanego nosa i potłuczonego kolana. Mniej więcej w sierpniu 2011 roku sprawa zakończyła się wyrokiem sądowym. Po powołaniu biegłego z zakresu ruchu drogowego udało się podważyć zeznania sprawcy wypadku, który twierdził, że to ja w niego wjechałem.
Za wypadek otrzymałem dwa odszkodowania- z PZU z tytułu uszczerbku na zdrowiu w wysokości 2400zł oraz z HDI Asekuracja – z ubezpieczenia NW w wysokości 240zł.
Po zapadnięciu wyroku sądowego starałem się o dodatkowe odszkodowanie przy pomocy prawnika, który wystosował odpowiednie pisma do obu firm (do każdej z nich po 1 piśmie). Jednakże żadna z tych firm ubezpieczeniowych nie uwzględniła moich roszczeń. Czy Waszym zdaniem warto starać się o odszkodowanie i zadośćuczynienie z tytuł poniesionych strat np. w pracy z powodu nieobecności? Czy warto skorzystać z usług ogólnopolskich firm, które odszkodowania ściągają?