Witam,
Mój ojciec miał kolizję drogową na drodze publicznej. Na przeciwnym pasie ruchu "facet" wyprzedzał innego kierowcę. Ów "facet" nie zmieścił się jednak podczas wyprzedzania i wjeżdżając na pas ruchu po którym poruszał się mój ojciec prawie spowodował czołówkę. Skończyło się na urwanym lusterku przerysowaniu całego boku i wgnieceniach. "Facet" uciekł z miejsca zdarzenia przejeżdżając na czerwonym świetle. Policja została wezwana.Kierowca który był przez niego wyprzedzany spisał jego numery i jest świadkiem. "Facet" został wezwany na komendę, stawił się ale nie przyznaje się do winy, sprzedał samochód i twierdzi, że to mój ojciec spowodował kolizję na co ma podobno świadka. Co w takiej sytuacji zrobić? Jak uzyskać odszkodowanie? Ile to może potrwać?