Witam:)
Otóż trenuję siatkówkę i 4maja 2011 roku na treningu upadłam po czym zaczęłam mieć problemy z kolanem. Było opuchniętę, cała rzepka zaczęla mi "latać" , nie moglam chodzić. Byłam na pogotowiu gdzie stwierdzono, że mam zapalenie kaletki maziowej i mam się udać do ortopedy. ortopeda stwierdził , że potrzebna mi rehabilitacja i byłam na takowej na 3 seriach x10dni. Lekarz stwierdził, że mam chondromalację II stopnia rzepki spowodowaną upadkiem , zrobił usg i rtg i ustalił również że mam zespół fałdu maziowego przyśrodkowo kolanowego i muszę mieć artroskopię aby to usunąć. chciałam dodać ,ze przez okres oczekiwania na zabieg ból był taki, ze chodzilam o kulach. Udało mi sie ją załatwić na pazdziernik 2011 i miałam ją w Poznaniu (jestem z Wrocławia) następnie po artroskopii wyszło (i w karce szpitalnej mam tak napisane) że miałam chondromalację kości piszczelowej i rzepki i przerost błony maziowej. W szpitalu byłam ponad dobę, następnie 8tyg. rehabilitacji i zastrzyki które kosztowały 150zł za jeden. Lekarz prowadzący stwierdził ze jak najbardziej należy mi się odszkodowanie ponieważ były to następstwa upadku i wypełnione zostały odpowiednie dokumenty. Złożyłam wniosek do PZU (jestem ubezpieczona na uczelni) 06.02.2012 i do tej pory nie dostałam odpowiedzi, więc zadzwoniłam zapytać się jak sprawa sie toczy to stwierdzono, że już 08.02.2012 była wystawiona decyzja odmowna poniewaz to co mi wykazało jest chorobą przewlekła a od takich nie przysluguje odszkodowanie i nie jest to skutkiem uderzenia. Pisma jeszcze nie dostalam tylko sama z siebie dowiedziałam sie tego dzwoniac na infolinię. Czekam teraz na decyzję pisemną i co tam dokladnie bedzie napisane. Ale proszę o poradę co robić? czy odwołanie coś tu da? bo leczenie bylo kosztowne i moje problemy trwały ponad pól roku.
pozdrawiam