Witam. Dwa tygodnie temu miałem stłuczkę nie z mojej winy (sprawca również ubezpieczony jest w compensie). Jechałem samochodem starszym tj. Renault Clio 1.2 RN, rocznik 92, ale bardzo dobrze utrzymanym (sprowadzanym z Niemiec) i z niewielkim przebiegiem (ok. 120 tyś.) T.U. (compensa) wyceniła wartość mojego samochodu na 3 tyś. Wartość powstałej szkody rzeczoznawca wycenił na 1700 zł, a pozostałość to 1300. Samochód nie jest mocno uszkodzony (klapa przednia, replektor L, chłodnica, wentylator) Tu moje pytania:
- cz OC sprawcy gwarantuje mi przywrócenie stanu samochodu sprzed wypadku?
- jak mogę uzyskać kwotę odszkodowania w wymiarze wartości mojego samochodu?
- czy mogę wnieść o odszkodowanie np. za rozmowy tel z TU. i serwisem gdzie stoi samochód, hol samochodu do serwisu, utrudnienia spowodowane brakiem samochodu?
Nie zależy mi na zarobieniu na tym wypadku. Ja chcę swój samochód, który bardzo lubiłem, albo pieniądze, które pozwolą mi myśleć o kupnie innego (przy oczywistej dopłacie), a śmieszne 1700 + problem pozbycia się "wraku" mnie wogóle nie urządza.
Wiem, że informacja na podobny temat są tu zamieszczone, ale nie ma to jak analiza indywidualnego przypadku. To moja 1 kolizja i to nie z mojej winy i ... tyle problemów. Npiszcie proszę!