Witam,
około 28 lutego wykonując obowiązki służbowe ukruszył mi się kawałek grotu śrubokręta który trafił mnie w oko. Tego dnia nie działo się nic niepokojącego, przez kolejne dni w oku widać było kolejne pękające naczynka w efekcie 4 marca pojawił się ból i łzawienie więc wybrałem się do lekarza gdzie stwierdzono że faktycznie coś tam się wydarzyło od urazu ale nie dostałem zwolnienia a tylko receptę i zalecenia jak to stosować. Poprosiłem też lekarza o kwit dla pracodawcy że to wypadek przy pracy i taki dokument dostałem. Jest w nim napisane że "pacjent doznał urazu oka w godzinach pracy, pacjent pracował bez okularów ochronnych" okulary ochronne nie stanowią mojego wyposażenia służbowego.
Moje pytanie jest takie, czy mogę liczyć na uznanie tego jako wypadek przy pracy i czy jest szansa ze dostanę z tego tytułu jakieś odszkodowanie? czy jest sens w ogóle próbować?
Pozdrawiam